poniedziałek, 16 grudnia 2013

leszek żukowski


nie wiem, jak mogłyśmy się przyjaźnić, jak mogłaś być moją najlepszą przyjaciółką, naprawdę nie rozumiem. kiedyś tak bliskie, dzisiaj zupełnie obce. nie tęsknię za Tobą. to nie to. tylko? zazdrość. ciągle przemawia przeze mnie zazdrość. jestem tak zazdrosna o Ciebie, Twoje życie, Twoich znajomych. a ja? ja zostałam sama, zupełnie.. nikt nie zważa na to, co czuję, nikt nie chcę ze mną rozmawiać, chociaż naprawdę mam dużo do powiedzenia. nikt. zawsze jesteś lepsza, w wszystkim, zawsze ludzie Cię wielbili. ja za to byłam od samego początku na boku. chłopcy wokół Ciebie, dziewczyny wokół Ciebie, wszyscy.. zazdrość zabiła naszą przyjaźń, moja zazdrość. lecz nie żałuję. pomimo osamotnienia. cieszę się, że uwolniłam się od Twych wpływów. nigdy nic na mnie nie wymuszałaś, ale to ja zawsze chciałam być taka, jak Ty.. alkohol, papierosy, to było dla mnie zupełnie coś normalnego, kiedy byłam przy Tobie. a dlaczego? bo też chciałam mieć mnóstwo znajomych. zdarzyło mi się przesadzić i cieszę się, że do tego doszło, bo wtedy dopiero zobaczyłam, jak bardzo się różnimy. nie jest dla mnie normalne, by pokazywać piersi, żeby pozwalać na dotykanie w miejscach, do których wstęp mam tylko ja. dla Ciebie to proste.
cieszę się, że to w końcu zobaczyłam.. lecz zazdrość. nie mogę już jej znieść. naprawdę mnie niszczy.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz